:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?

Kotwice pasowe - test

Kotwice pasowe - test

14 października wybraliśmy się ze znajomymi, klubowiczami Podlasie 4x4, na przejażdżkę w okolicy rzeki Narew. Sporo błotka, kilka brodów przy których było sporo emocji, szczególnie jak się jedzie bez snorkel`a :). Przy okazji testowaliśmy kotwice pasowe.





Im bliżej południa tym lepsza pogoda i zapał do jazdy co raz większy. Nie obyło się bez przygód, koledze w Jeep ZJ zginęły biegi, ale mój pilot - mechanik okrętowy :) poradził sobie z zadaniem wzorowo, jechaliśmy dalej. Przemierzaliśmy więc kolejne kilometry podziwiając piękną podlaską przyrodę, aż tu nagle w najmniej spodziewanym momencie Tomek (LR) wkleił się, a ja chcąc go wyciągnąć stanąłem obok :D. Zaczęło się kombinowanie co tu zrobić żeby wyjechać ?! Dzień przed wyjazdem zapakowałem osprzęt i mówię: mam kotwice pasowe, może sprawdzimy jak działają i czy dadzą radę? Wyjąłem je z bagażnika i do dzieła :)

Wideo-relacja z wyjazdu i testu kotwicy pasowej



Nasze spostrzeżenia

Adzik:

- instrukcja w zasadzie nie potrzebna, po wyjęciu wiadomo co do czego,
- łatwy montaż - 1 osoba poradzi sobie spokojnie, chociaż siedząc za kierownicą wolałbym żeby ktoś patrzył czy pasy dobrze się nawijają na koła,
- podejrzewam że mojego Jeep XJ utrzymają 3 kotwice na jeden pas (jest 5), byłem dość mocno
wklejony więc montowaliśmy więcej "dla BHP" i ze względu na to czy sprzęt się sprawdzi,
- zajmuje mało miejsca, waga - myślę że ok 20 kg
- brak solidnego opakowania, oryginalne kartonowe opakowanie które jest na foto po użyciu szczególnie w błocie lub wodzie - wiadomo, rozpadnie się, a mogłoby być zapakowane w "małą sportową torbę"
- wada konstrukcyjna kotwic - mają ostre krawędzie
- łatwe w utrzymaniu w czystości, po powrocie kotwice jak i pas spłukałem czystą wodą i błota
prawie nie było, można dokładniej :)
- wielofunkcyjne zastosowanie w granicach rozsądku oczywiście :D

Sławek:

- bardzo łatwo się używa, bardzo łatwy montaż na kole,
- na zdjęciach używamy podnośnika ale nie jest potrzebny jeżeli można się dostać do koła,
- w skrajnej sytuacji do obsługi wystarczy jedna osoba - kierowca. Oczywiście lepiej gdy są 2-3 osoby
- w określonych warunkach kotwica jest bardzo skuteczna, gdy samochód nie jest za bardzo wklejony i gdy można kotwice zamontować na wprost przed lub za autem,
- przydatny gadżet na wyprawy jednym autem w teren

Czego brakuje:

- gdyby na pasie był zamocowany solidy zaczep - oczko do zastosowania szekli to można by nawet spróbować zastosować jako kotwicę do wyciągarki, może zdałaby egzamin ;-)

ps. Inne filmiki z tego wypadu.


Kotwice pasowe - test komentarze opinie

  • Waldek 2012-10-26 09:08:26

    Idąc tokiem rozumowania Tomka to... będę demontował tylną wyciągarkę bo użyłem jej 3 razy, raz tylko siebie wyciągając na rzecz takiej pasowej bo po co wozić coś co nie jest praktycznie używane a i dodatkowo dość sporo waży-->>> obym w złą chwilę nie wypowiedział ;) Tomek jak już kupię to się spotkamy na testowanie-->> najbardziej intryguje mnie zastosowanie w śniegu-->> czy da radę, czy potrzebne będą jakieś modyfikacje ??? Na śniegu to tak jak by kawałek odśnieżonej drogi ułożyć %) Zobaczymy ;)

  • Adzik 2012-10-24 20:47:15

    Nie zanudzasz, dobrze że piszesz jak prawidłowo użyć osprzętu, a jak ludzie zobaczą że jest prosty w użyciu i praktycznie bezawaryjny to poczta pantoflowa rozniesie i towar będzie schodził jak świeże bułki. Postaraj się nagrać film objaśniając jak wbijać pazury, co czym wiązać i dokładnie omawiając kolejność. Wrzuć w internet, a link do filmu dopisz do instrukcji obsługi, 90% ludzi ma internet, więc zobaczą "co w trawie piszczy" :)

  • Józef Piekarz 2012-10-24 13:22:55

    Z góry przepraszam, jeśli ktoś czuje się urażony moim poprzednim wpisem. Nie chciałem nikomu dokuczać, ale chciałem zwrócić uwagę na nieprawidłowości w zamontowaniu kotwic pasowych, które mogły doprowadzić do niepowodzenia całego zabiegu. Kotwice pasowe to mój wynalazek, dlatego zależy mi na tym, żeby wszyscy użytkownicy byli z niego zadowoleni, a niepowodzenia (zwłaszcza przy pierwszym użyciu) mogą zniechęcać do dalszej eksploatacji. Dokładna instrukcja obsługi ze zdjęciami jest na stronie www.kotwicepasowe.pl. Można tam też zobaczyć jak prawidłowo wbijać pazury, aby pas był odpowiednio napięty. Ponieważ kotwice pasowe sprzedawane są, przynajmniej dotychczas, tylko przez internet, błędnie założyłem, że każdy użytkownik będzie widział zamieszczoną tam instrukcję ze zdjęciami, a papierowa z pudełka, to tylko formalność... W skrócie: pazury wbijamy pod kątem ok.60 stopni szpicem w kierunku pojazdu, wtedy siła trzymania pazura jest największa. Jeśli więc zaczniemy od ostatniego pazura, wbijając pod kątem kolejny pazur oddalamy się od poprzedniego napinając łączący je pas. Jeżeli mając wbity ostatni pazur naciągniemy na ziemi pas zobaczymy miejsce, gdzie powinna znajdować się śruba kolejnego pazura. Jeśli uda nam się wbić kolejny pazur tak, że ta śruba znajdzie się właśnie w tym samym miejscu - będzie idealnie:) Żeby tak się stało szpic pazura powinniśmy zacząć wbijać kilka (3,5) centymetrów przed wskazanym przez śrubę miejscem. Kilka razy już wbijałem te pazury i śmiało mogę powiedzieć, że jest to tylko kwestia treningu... pod warunkiem, że nie trafimy akurat w kamień;) Kolejna kwestia - kotwice pasowe nie strzelają! Jeśli ruszamy powoli będziemy WIDZIEĆ jeśli pazury będą wyciągane z ziemi. Nie trwa to długo, ale zdążymy wcisnąć sprzęgło i zapanować nad sytuacją. Jeśli nie, to pazury puszczają stopniowo i nie ma siły sprężystości, pasy zostają szybko nawinięte na koła, a pazury wciągnięte pod koło. Odbywa się to jednak o wiele WOLNIEJ niż zrywanie liny holowniczej, która strzela gwałtownie i niespodziewanie. Jeśli pazury wbite są szerzej niż rozstaw kół, po pierwszym obrocie koła spadają, przestają się nawijać a tylko skręcają. W najbliższym czasie postaram się nakręcić filmik z wyrywaniem pazurów i umieszczę go na mojej stronie. Taśma bezpiecznik ma za zadanie jeszcze dodatkowo wydłużyć czas na reakcję, w przypadku wyrwania pazurów jednego pasa. Przykro mi, że zanudzam tak długimi wpisami ale myślę, że to ważne. Życzę wszystkim miłej zabawy w terenie!!!

  • Tomasz Kapela 2012-10-22 22:09:54

    Całkiem fajny wynalazek. Chciałem sobie zmotać taka kotwicę jak wymyślił Waldek, ale ta jest bardziej uniwersalna bo nie trzeba do niej wyciągarki Chętnie bym zobaczył na żywo jak to działa

  • Adzik 2012-10-17 01:50:31

    Nie chce tu kłótni ale na komentarz kolegi jozef-piekarz odpowiem tak. Co do instrukcji to była zbyt mała żeby ją znaleźć :P, nie było w niej napisane których taśm użyć do wiązania kół, a których do złączenia dwóch taśm, po drugie lepiej przedstawić na obrazku niż napisać, po trzecie było napisane zamocować pasy za pomocą taśm reszty się domyślać- ile razy obwijać, która do czego itd. ? Co do pazurów, czy wbijasz po kolei czy od ostatniego, czy od pierwszego nie ma znaczenia dlatego wbić z naprężonym pasem nie ma szans, trzeba by było to zrobić jednocześnie na metrówkę i najpierw wbić pazury później zaczepiać pas, ponieważ jak wbijesz jeden to po przyłożeniu kolejnego pazura pas "utworzy" przekątną prostokąta - logiczne bok nie równa się przekątnej. Lewa strona auta była ostro wklejona, był mały dostęp do koła (dodam fotki) to samo w linii prostej- ciężko jeżeli teren nie równy "bezpiecznik" -taśma łącząca nic tu nie da jak strzeli to i tak nie zdążysz nic zrobić bo to ułamek sekundy :P (widać na filmiku) co najwyżej powstrzyma przed wystrzałem pasa po długości. Potrzebowaliśmy jechać do przodu więc montaż na tylnej osi odpadał, poza tym ładnie widać, że lewe koło kręciło się gdy powstał większy opór przez chwilę złapało koło prawe (moim zdaniem nie ma znaczenia na której osi, jak się wkleisz to i czołg nie wyrwie :P) Co do ostrości krawędzi to między korzeniami i tak za bardzo nie wbijesz trafisz na korzeń i lipa.., bić po tym młotkiem- nie widzę tego, 2x pobijesz i zaklepiesz pazurki że śruby nie włożysz :P, skoro są korzenie to i drzewo będzie ;), wolałbym zaczepić się o pień drzewa :P, Na koniec mała uwaga: szpadlem się kopie trzymając za trzonek, a nie za "część ostrą" :D Dziękuję za rady, teoria nie zawsze równa się praktyka. Nie chcę być chamski i źle zrozumiany. Zapraszam w teren lub do nagrania własnego filmu przecież może być auto osobowe, z chęcią popatrzę żeby się nauczyć jak prawidłowo używać sprzętu, teraz wiem do czego jest trzecia taśma.

  • Slawek . 2012-10-16 23:25:39

    Faktycznie nie stosowaliśmy się dokładnie do instrukcji bo ta gdzieś zaginęła, ale jak pisał Adzik - po wyjęciu z opakowania i tak wszystko jest jasne i intuicyjne ;-) Kotwica w każdym razie działa ;-) Co do zakończeń pasów (pętelka) to myślę, że przy próbie użycia jako kotwica do wyciągarki pętelki mogłyby się rozerwać ...

  • Józef Piekarz 2012-10-16 16:51:08

    Witam,po obejrzeniu filmu widzę, że nie mieliście czasu nawet przeczytać instrukcji obsługi ;P co mogło skończyć się niepowodzeniem...1. Pazury wbija się począwszy od ostatniego tak, żeby naprężony pas ciągnął wszystkie pazury jednocześnie. Wtedy siły trzymania poszczególnych pazurów zsumują się. Tutaj pozostawiliście luzy pasa pomiędzy pazurami co mogło spowodować wyrywanie po kolei pazurów.2. Taśma do przywiązywania pasa do koła jest dla tego taka długa, żeby można było 2, 3 razy ją przełożyć przez felgę i zawiązać na kokardkę. Na filmie prawidłowo przywiązane jest tylko prawe koło. Taśma na lewym kole jest przełożona tylko raz i mogła się urwać.3. Pazury powinny być wbijane w linii prostej, prawie się udało;)4. Niepotrzebnie podnosiliście samochód przy montażu kotwic.5. Nie zawiązaliście taśmy - bezpiecznika łączącego obydwa pasy kotwic!!! W przypadku wyrwania pazurów jednego pasa daje to czas na reakcję (wciśnięcie sprzęgła). 6. Kotwice pasowe montuje się do kół, które mają mocniejszy napęd. Przeważnie jest to tył (nie wiem jak to jest w Waszym aucie, ale to ważne, więc dla tego zwracam na to uwagę) Zastosowanie się do tych uwag w przyszłości przyczyni się do pełnego zadowolenia i satysfakcji z eksploatacji kotwic pasowych w każdych warunkach.Dodatkowe informacje:- Waga kotwic z 6 pazurami 8kg, z 10 pazurami 12kg.- Bez przesady z "ostrością" krawędzi, równie ostra jest sztychówka (szpadel) na bokach, a to potrzebne jest do wbijania między korzenie krzaków.- Zamiast do koła końce pasów  zakończone pętelką można mocować do liny wyciągarki:-)Gratuluję przyjemnej zabawy. Tylko pozazdrościć tak pięknych terenów!!!

  • Waldek 2012-10-16 16:32:03

    Z tą wagą to troszkę przesada, no chyba że była ważona po błocie ;) Rozmawiałem z producentem: z 6-oma pazurami +/- 10-12 kg z 10-oma +/- 12-15kg. I czego się jeszcze dowiedziałem--->>> że robią też w śniegu i że można zamówić innego rodzaju pazury :)

  • Waldek 2012-10-16 14:59:03

    Super sprawa. Pokrowiec można samemu uszyć ;) obawiam się tylko o stan skrzynek p.poż węże gaśnicze będą ginąć na potęgę :) Dodał bym tylko młotek bo w gruncie kamienistym może być kłopotliwe albo i niemożliwe wbijanie nogą. Tak mi się wydaje że pasy po wbiciu pazurów nie powinny być naprężone/napięte -->> dawało by to szansę na owinięcie pasów na całym obwodzie. Czemu to tyle waży 20kg ?? z czego są te pazury ?? Jestem pod wrażeniem całej wycieczki Waszej jak i samej "wyciągarki" pasowej. Tylko czekać jak stanieją inne elektryczne wyciągarki ;)

Dodajesz jako: Zaloguj się