Reklama

Kotwice pasowe - test

Redakcja wterenie.pl
16/10/2012 10:50
Kotwice pasowe - test

14 października wybraliśmy się ze znajomymi, klubowiczami Podlasie 4x4, na przejażdżkę w okolicy rzeki Narew. Sporo błotka, kilka brodów przy których było sporo emocji, szczególnie jak się jedzie bez snorkel`a :). Przy okazji testowaliśmy kotwice pasowe.





Im bliżej południa tym lepsza pogoda i zapał do jazdy co raz większy. Nie obyło się bez przygód, koledze w Jeep ZJ zginęły biegi, ale mój pilot - mechanik okrętowy :) poradził sobie z zadaniem wzorowo, jechaliśmy dalej. Przemierzaliśmy więc kolejne kilometry podziwiając piękną podlaską przyrodę, aż tu nagle w najmniej spodziewanym momencie Tomek (LR) wkleił się, a ja chcąc go wyciągnąć stanąłem obok :D. Zaczęło się kombinowanie co tu zrobić żeby wyjechać ?! Dzień przed wyjazdem zapakowałem osprzęt i mówię: mam kotwice pasowe, może sprawdzimy jak działają i czy dadzą radę? Wyjąłem je z bagażnika i do dzieła :)

Wideo-relacja z wyjazdu i testu kotwicy pasowej



Nasze spostrzeżenia

Adzik:

- instrukcja w zasadzie nie potrzebna, po wyjęciu wiadomo co do czego,
- łatwy montaż - 1 osoba poradzi sobie spokojnie, chociaż siedząc za kierownicą wolałbym żeby ktoś patrzył czy pasy dobrze się nawijają na koła,
- podejrzewam że mojego Jeep XJ utrzymają 3 kotwice na jeden pas (jest 5), byłem dość mocno
wklejony więc montowaliśmy więcej "dla BHP" i ze względu na to czy sprzęt się sprawdzi,
- zajmuje mało miejsca, waga - myślę że ok 20 kg
- brak solidnego opakowania, oryginalne kartonowe opakowanie które jest na foto po użyciu szczególnie w błocie lub wodzie - wiadomo, rozpadnie się, a mogłoby być zapakowane w "małą sportową torbę"
- wada konstrukcyjna kotwic - mają ostre krawędzie
- łatwe w utrzymaniu w czystości, po powrocie kotwice jak i pas spłukałem czystą wodą i błota
prawie nie było, można dokładniej :)
- wielofunkcyjne zastosowanie w granicach rozsądku oczywiście :D

Sławek:

- bardzo łatwo się używa, bardzo łatwy montaż na kole,
- na zdjęciach używamy podnośnika ale nie jest potrzebny jeżeli można się dostać do koła,
- w skrajnej sytuacji do obsługi wystarczy jedna osoba - kierowca. Oczywiście lepiej gdy są 2-3 osoby
- w określonych warunkach kotwica jest bardzo skuteczna, gdy samochód nie jest za bardzo wklejony i gdy można kotwice zamontować na wprost przed lub za autem,
- przydatny gadżet na wyprawy jednym autem w teren

Czego brakuje:

- gdyby na pasie był zamocowany solidy zaczep - oczko do zastosowania szekli to można by nawet spróbować zastosować jako kotwicę do wyciągarki, może zdałaby egzamin ;-)

ps. Inne filmiki z tego wypadu.


Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    jawaldek 2012-10-26 09:08:26

    Idąc tokiem rozumowania Tomka to... będę demontował tylną wyciągarkę bo użyłem jej 3 razy, raz tylko siebie wyciągając na rzecz takiej pasowej bo po co wozić coś co nie jest praktycznie używane a i dodatkowo dość sporo waży-->>> obym w złą chwilę nie wypowiedział ;) Tomek jak już kupię to się spotkamy na testowanie-->> najbardziej intryguje mnie zastosowanie w śniegu-->> czy da radę, czy potrzebne będą jakieś modyfikacje ??? Na śniegu to tak jak by kawałek odśnieżonej drogi ułożyć %) Zobaczymy ;)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Adzik 2012-10-24 20:47:15

    Nie zanudzasz, dobrze że piszesz jak prawidłowo użyć osprzętu, a jak ludzie zobaczą że jest prosty w użyciu i praktycznie bezawaryjny to poczta pantoflowa rozniesie i towar będzie schodził jak świeże bułki. Postaraj się nagrać film objaśniając jak wbijać pazury, co czym wiązać i dokładnie omawiając kolejność. Wrzuć w internet, a link do filmu dopisz do instrukcji obsługi, 90% ludzi ma internet, więc zobaczą "co w trawie piszczy" :)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    jozef-piekarz 2012-10-24 13:22:55

    Z góry przepraszam, jeśli ktoś czuje się urażony moim poprzednim wpisem. Nie chciałem nikomu dokuczać, ale chciałem zwrócić uwagę na nieprawidłowości w zamontowaniu kotwic pasowych, które mogły doprowadzić do niepowodzenia całego zabiegu. Kotwice pasowe to mój wynalazek, dlatego zależy mi na tym, żeby wszyscy użytkownicy byli z niego zadowoleni, a niepowodzenia (zwłaszcza przy pierwszym użyciu) mogą zniechęcać do dalszej eksploatacji. Dokładna instrukcja obsługi ze zdjęciami jest na stronie www.kotwicepasowe.pl. Można tam też zobaczyć jak prawidłowo wbijać pazury, aby pas był odpowiednio napięty. Ponieważ kotwice pasowe sprzedawane są, przynajmniej dotychczas, tylko przez internet, błędnie założyłem, że każdy użytkownik będzie widział zamieszczoną tam instrukcję ze zdjęciami, a papierowa z pudełka, to tylko formalność... W skrócie: pazury wbijamy pod kątem ok.60 stopni szpicem w kierunku pojazdu, wtedy siła trzymania pazura jest największa. Jeśli więc zaczniemy od ostatniego pazura, wbijając pod kątem kolejny pazur oddalamy się od poprzedniego napinając łączący je pas. Jeżeli mając wbity ostatni pazur naciągniemy na ziemi pas zobaczymy miejsce, gdzie powinna znajdować się śruba kolejnego pazura. Jeśli uda nam się wbić kolejny pazur tak, że ta śruba znajdzie się właśnie w tym samym miejscu - będzie idealnie:) Żeby tak się stało szpic pazura powinniśmy zacząć wbijać kilka (3,5) centymetrów przed wskazanym przez śrubę miejscem. Kilka razy już wbijałem te pazury i śmiało mogę powiedzieć, że jest to tylko kwestia treningu... pod warunkiem, że nie trafimy akurat w kamień;) Kolejna kwestia - kotwice pasowe nie strzelają! Jeśli ruszamy powoli będziemy WIDZIEĆ jeśli pazury będą wyciągane z ziemi. Nie trwa to długo, ale zdążymy wcisnąć sprzęgło i zapanować nad sytuacją. Jeśli nie, to pazury puszczają stopniowo i nie ma siły sprężystości, pasy zostają szybko nawinięte na koła, a pazury wciągnięte pod koło. Odbywa się to jednak o wiele WOLNIEJ niż zrywanie liny holowniczej, która strzela gwałtownie i niespodziewanie. Jeśli pazury wbite są szerzej niż rozstaw kół, po pierwszym obrocie koła spadają, przestają się nawijać a tylko skręcają. W najbliższym czasie postaram się nakręcić filmik z wyrywaniem pazurów i umieszczę go na mojej stronie. Taśma bezpiecznik ma za zadanie jeszcze dodatkowo wydłużyć czas na reakcję, w przypadku wyrwania pazurów jednego pasa. Przykro mi, że zanudzam tak długimi wpisami ale myślę, że to ważne. Życzę wszystkim miłej zabawy w terenie!!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama