:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?

Wyciągarka WARN M12 - przegląd, naprawa

Wyciągarka Warn, Superwinch, Dragon czy inny More - każdy lubi używać ale nie każdy pamięta, żeby zrobić od czasu do czasu przegląd, przesmarować. Czasami konieczna jest większa naprawa.
Myślę, że gdy używa się wyciągarki intensywnie, z topieniem, należy ją przejrzeć przynajmniej 2 razy w roku a raz na rok minimum!

Bierzemy się do pracy. Wymontowałem wyciągarkę z auta - wcześniej zdjąłem z bębna linę, więc zrobiła się lżejsza o jakieś 20 kilo. Oznaczyłem też przewody elektryczne, żeby nie kombinować przy montażu gdzie plus a gdzie minus. Kładziemy ofiarę na stół operacyjny i najpierw dokładnie czyścimy.

Przed rozkręceniem poszczególnych elementów warto zaznaczyć sobie markerem jak była zmontowana oryginalnie - ja tego nie zrobiłem i potem musiałem trochę pomyśleć.
Odkręcamy śrubki przy prętach łączących przekładnię bęben i silnik. Widać wszystko na fotkach poniżej.

Najpierw biorę się za silnik. Rozkładam go na elementy. W środku można znaleźć rdzę, szlam i skorodowane połączenia elektryczne. Na szczęście nie było źle, wszystkie części nadają się do ponownego złożenia. Słyszałem, że często szczotkotrzymacz jest całkowicie zjedzony przez Rudego - ja nie mam z tym problemu. Oczyściłem wszystko drobnym papierem ściernym, rozkręciłem połączenia szczotek w szczotkotrzymaczu, oczyściłem z rdzy i poskładałem to wszystko razem. Przetarłem drobnym papierem komutator. Wytarłem wszystko do sucha i poskładałem (zastosowałem odrobinę smaru w miejscach osadzenia łożysk).
Przy składaniu silnika pierwszy raz brakowało mi oznakowania jak to było przed rozbiórką - silnik można zamocować do wspornika bębna w dwóch położeniach, co 180 stopni.



Następny w kolejności jest bęben. Jest strasznie skorodowany, najpierw chciałem go tylko oskrobać nożem z rdzy i błota, trochę oczyścić drucianą szczotką ale pomyślałem sobie, że ciężko pracuje i zasługuje na odrobinę szacunku. Podkład, lakier i gotowe. Warto zajrzeć też do środka bębna, tam gdzie pracuje hamulec - tam też było sporo rdzy.

Został jeszcze hamulec i przekładnia - zaczynam od przekładni. Sprawa jest bardzo prosta: rozbieramy, czyścimy ze szlamu w który zdążył się zmienić smar. Smarujemy nowym smarem i skręcamy wszystko razem. Ja użyłem smaru Mobil XHP 222. Nie należy dawać zbyt dużo smaru, nadmiar może zostać wciśnięty w trakcie pracy np. do hamulca wyciągarki co z pewnością nie poprawi jego działania.



Tu drugi raz żałowałem, ze nie zrobiłem sobie przed demontażem znaków - przekładnię można zmontować na wiele różnych sposobów. Warto zrobić to tak, żeby po zamontowaniu w aucie dało się przełączać dźwigienkę sprzęgła ;-)



Teraz hamulec - czyszczę wszystko, sprawdzam - części są podrdzewiałe w ale w dobrym stanie. Składam wyciągarkę: na przekładnię zakładam bęben, hamulec, silnik i gotowe.

Wyciągarka trafia do auta a lina na bęben. Gotowe. Następna wizyta za pół roku.



ps. Następna wizyta po 2-ch miesiącach, w amoku spaliłem silnik ;-)

Wyciągarka WARN M12 - przegląd, naprawa komentarze opinie

  • Slawek . 2011-11-02 18:02:43

    Mobil XHP 222, ma niebieski kolor i fajna konsystencję. Bęben lekko się odwija na rozłączonym sprzęgle. 

  • Hilary Toyota 2011-10-31 13:07:49

    Dobra robota! Jakiego smaru używasz do smarowania przekładni w wyciągarce?

  • Przemas - niezalogowany 2018-10-12 15:13:21

    Hehe, ja miałem walkę nie tak dawno z wymianą liny. Ponoć miała to być najłatwiejsza sprawa do ogarnięcia, ale wcale tak nie było. Dobranie odpowiedniej nowej to już było wyzwanie. Wziąłem w końcu stalówkę stąd: https://muntech24.pl/pl/c/Liny-stalowe-ocynkowane/170 i nie miałem w ogóle przekonania czy dobrze robię. Ale sprawdza się skubana!

Dodajesz jako: Zaloguj się