:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?

Naleśnikarnia na kołach

  • Fotka nr 0 z 3
  • Fotka nr 1 z 3
  • Fotka nr 2 z 3

Ostrzeżenie  :)  smakosze konserw i kiełbasy z ogniska , choć dodaje smaczku na wyjazdach, niech nie czytają/oglądają  :)   Zapewne większość z nas jest łasa na różnego rodzaje potrawy łaskoczące nasze kubki smakowe. Np. naleśniki z różnymi wariacjami wypełniającymi? Możemy zrobić mając podstawowe składniki i jakieś naczynia. Tjjjaaa tylko potem po rozkoszach jedzeniowych trzeba to wszystko umyć a wodę, z powodów logistycznych, musimy oszczędzać.

Prosty manewr, prosty zabieg i o jedno naczynie a może dwa mniej do zmywania. Butelka po mleku lub z kończącą się zawartością zastąpi nam i miseczkę w której będziemy mieszać i mieszadło jakie by nie było. Po mleku? no nie koniecznie - ważne aby wlot miał dużą średnicę. Kto chce może, w ramach terapii antystresowej, użyć butelki np. po wodzie mineralnej z małym wlotem. 5-cio litrowe lub podobne też mogą być tylko zbyt duża strata ciasta na ściankach  :/ Receptury na ciasto naleśnikowe podawać nie będę ale musi być stosunkowo rzadkie. Że mogą powstać grudki mąki?  Mogą, ale to zależy od szybkości dozowania mąki i intensywności wstrząsów.
Jest to też szybki sposób na naleśniki w domu, nie koniecznie na wyjazdach. Butelko/mikser po użyciu zgniatamy i wyrzucamy - wszak i tak pustą byśmy wyrzucili :)  Z innej już pustej butelki robimy lejek, wielokrotnego użytku,  który w znacznym stopniu ułatwi nam aplikację składników do środka. I będzie to jedyna rzecz do umycia po naleśnikowej produkcji.

Naleśnikarnia na kołach komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się