







Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Wpadaj Waldek do nas, pokażemy Ci to i owo z pięknej podlaskiej ziemi ;-)
I to jest właśnie cała radocha z kontaktem z przyrodą, z dziką zwierzyną i polowanie aparatem fotograficznym. Zazdroszczę Wam. Ten ostatni kulejący to stary wyga->> wiedział że Go nie "pożrecie" ;) i zapewne był najsilniejszym osobnikiem w stadzie. Moje bliskie spotkania,bardzo bliskie ze zwierzyną to niedźwiedź,salamandra plamista (ach te żółto czarne kolory) i eskulap (jedyny wąż dusiciel występujący w Polsce) w Bieszczadach, łoś na Mazowszu, daniele w okolicach ???? . To były te bardzo całkiem bliskie spotkania, sarny zimą podchodzą pod ogrodzenie naszej chałupy a widok szybujących orłów (Tatry okolice Kominiarskich Wierchów) i Ich nawoływania dech w piersiach zapiera. Latem w godzinach 6-6:30 po parkingu przed chałupą spaceruje sobie lis. Żeby było troszkę do Was bliżej to mieli byście :)) mnie na karku ;))
Wpadaj Waldek do nas, pokażemy Ci to i owo z pięknej podlaskiej ziemi ;-)
I to jest właśnie cała radocha z kontaktem z przyrodą, z dziką zwierzyną i polowanie aparatem fotograficznym. Zazdroszczę Wam. Ten ostatni kulejący to stary wyga->> wiedział że Go nie "pożrecie" ;) i zapewne był najsilniejszym osobnikiem w stadzie. Moje bliskie spotkania,bardzo bliskie ze zwierzyną to niedźwiedź,salamandra plamista (ach te żółto czarne kolory) i eskulap (jedyny wąż dusiciel występujący w Polsce) w Bieszczadach, łoś na Mazowszu, daniele w okolicach ???? . To były te bardzo całkiem bliskie spotkania, sarny zimą podchodzą pod ogrodzenie naszej chałupy a widok szybujących orłów (Tatry okolice Kominiarskich Wierchów) i Ich nawoływania dech w piersiach zapiera. Latem w godzinach 6-6:30 po parkingu przed chałupą spaceruje sobie lis. Żeby było troszkę do Was bliżej to mieli byście :)) mnie na karku ;))