:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?

Żubr - polowanie na grubego zwierza :)

Żubr - polowanie na grubego zwierza :)

23 grudnia 2012r wybraliśmy się na przejażdżkę po okolicy Hajnówki - mojej rodzinnej miejscowości. Jak zawsze na takie wypady zabraliśmy aparat. Celem wyprawy było "polowanie" na Żubra. Według mnie najpiękniejszego dzikiego zwierza, którego czasem udaje się spotkać i podziwiać na wolności najczęściej na Podlasiu.

Hajnówka położona 60 km na Pd- Wsch. od Białegostoku nazywana jest "bramą" do Puszczy Białowieskiej ponieważ leży przy drodze prowadzącej do Białowieskiego Parku Narodowego.

Pogoda super, dopisywała od rana, -10 stopni C, słoneczko, bezchmurne niebo, warunki wyśmienite, jak na zamówienie. Sporo śniegu - ok 20 cm - a miejscami zaspy dwumetrowej wysokości. W takich sytuacjach dzika zwierzyna często wychodzi z lasu w poszukiwaniu pożywienia.

Wyjechaliśmy bez ustalania trasy. Po przejechaniu zaledwie 10 km na pobliskich polach, z daleka było widać "brązową plamę" na śniegu. "ŻUBRY!" krzyknąłem, na co moi koledzy, "no co ty, tak blisko miasta ?!, pewnie krowy ktoś wypuścił" :), "w jakim celu ktoś miałby wypuścić krowy na śnieg hahaha". "Jedziemy zobaczyć!".

Nie myliłem się, stado..., piękne ok 40 sztuk młode i dorosłe osobniki w odległości ok 1km. Zatrzymaliśmy się sprawdzić czy przejedziemy ponieważ na polnej drodze było sporo śniegu. Bart chwycił aparat i poleciał pstrykać..., podeszliśmy bliżej..., obok żubrów stały 2 koziołki, ale po chwili zaczęły uciekać.



Po sprawdzeniu drogi poszliśmy po samochód aby pojechać bliżej :D.

Rzadki widok duże stado w odległości 200m, byliśmy "w szoku", tak blisko nas... Jeden osobnik jakby na czatach w ogóle się nie bał, nawet jak przejeżdżaliśmy 50 m obok, a stado zaczęło uciekać, ten jeden stał... i patrzył... na nas...





Gdy żubry odbiegły na bezpieczną odległość zatrzymały się i czekały na tego jednego. Gdy ruszył w stronę stada okazało się, że kuleje, a przejście przez głęboki śnieg stwarza mu spore problemy.





Często spotykane zjawisko, w razie ataku jako najsłabszy w stadzie był skazany na pożarcie.

Bart zrobił jeszcze kilka fotek, i odjechaliśmy żeby nie stresować zwierząt.

Będąc pod wielkim wrażeniem :) pojechaliśmy dalej. Turystycznie przez zaśnieżony las, gdzie jedyny ślad zostawiły sanie.



Temat sporny, ale według mnie Świętego Mikołaja :D. Jadąc dalej tuż przy drodze spotkaliśmy sarnę, później przez zamarznięte jezioro :D.



Przejeżdzając przy znajomych miejscach, spotkaliśmy jeszcze kilka żubrów, hasały przy paśniku.



Robiło się ciemno więc zdjęcia nie wychodziły zbyt dobre, pojechaliśmy do domu.

Podsumowując. Wyjazd udany, pogoda dopisała, cel osiągnięty, dla tak pięknych widoków warto ruszyć na kilka godzin z domu, nawet przy dużym mrozie. Zapraszam do obejrzenia wszystkich fotek z galerii i zwiedzanie Podlasia, może będziecie mieli szczęście i spotkacie Króla puszczy :)

Żubr - polowanie na grubego zwierza :) komentarze opinie

  • Slawek . 2013-01-02 21:22:00

    Wpadaj Waldek do nas, pokażemy Ci to i owo z pięknej podlaskiej ziemi ;-)

  • Waldek 2012-12-29 19:01:59

    I to jest właśnie cała radocha z kontaktem z przyrodą, z dziką zwierzyną i polowanie aparatem fotograficznym. Zazdroszczę Wam. Ten ostatni kulejący to stary wyga->> wiedział że Go nie "pożrecie" ;) i zapewne był najsilniejszym osobnikiem w stadzie. Moje bliskie spotkania,bardzo bliskie ze zwierzyną to niedźwiedź,salamandra plamista (ach te żółto czarne kolory) i eskulap (jedyny wąż dusiciel występujący w Polsce) w Bieszczadach, łoś na Mazowszu, daniele w okolicach ???? . To były te bardzo całkiem bliskie spotkania, sarny zimą podchodzą pod ogrodzenie naszej chałupy a widok szybujących orłów (Tatry okolice Kominiarskich Wierchów) i Ich nawoływania dech w piersiach zapiera. Latem w godzinach 6-6:30 po parkingu przed chałupą spaceruje sobie lis. Żeby było troszkę do Was bliżej to mieli byście :)) mnie na karku ;))

Dodajesz jako: Zaloguj się