Reklama

Syberia samochodem 2012 - Rozdział II – „Najważniejszy jest plan…”

Najważniejszy jest plan! – tak powtarzano mi przez niemal całe życie. Do tej pory bardzo często słyszę echa dawnych lekcji odbijające się od ścian mieszkania czy biura, od ubogich w śnieżną pokrywę drzew czy też przejeżdżających blisko prawej krawędzi karoserii samochodów. A skoro najważniejszy jest plan, ja też postanowiłem skupić się na kilka godzin (nie bez trudności) i taki opracować. I tak oto w tym właśnie miejscu moje wariactwo, przy wyraźnym wspomaganiu światła Waszych monitorów, wypłynie z czeluści poskręcanych zwojów mózgowych. Ostrożnie! – podobno jest zaraźliwe – a ja nie biorę za nie odpowiedzialności…przynajmniej nie w pełnym zakresie.
Zanim przejdę do meritum, chciałbym od razu uprzedzić Wasze pytania o mój stan zdrowia psychicznego. Otóż nie jestem człowiekiem, który lubi iść na ustępstwa. Nie należę do ludzi, których przygniata do podłoża zdrowy rozsądek…Daleko mi także do tej grupy, która ślepo wierzy w istnienie czegoś, co wymyka się zdrowo działającym zmysłom…ech. Życie jest zbyt krótkie, a perspektywa braku wieczności sprzyja coraz to dziwniejszym pomysłom. J.P. Sartre napisał kiedyś: „Być może istnieją czasy piękniejsze, ale te są nasze”…ja bym dopisał do tego: Być może istnieją czasy im miejsca piękniejsze niż te nasze, więc zróbmy coś, byśmy nie wstydzili się tych naszych czasów – bo my je właśnie tworzymy!
Syberia samochodem, Sierpień 2012 – całą wyprawę podzieliłem na IV etapy, przy czym każdy z nich charakteryzuje się odmienną kulturą pokonywania trasy. Są bardzo długie odcinki asfaltowe, którym nadałem charakter niemalże wyścigu. Są odcinki wymagające, w których prędkość i wytrzymałość na zmęczenie stanowczo ustępuje miejsca wytrzymałości samochodu i umiejętnościom jego pana (tudzież pani). Są odcinki mieszane, które stanową oręż do walki z monotonią (chociaż cholernie trudno pisać o jakiejkolwiek nudzie z perspektywy syberyjskich tras). Są także miejsca, w których ciepła woda, wygodne łóżko i stół będą stanowiły dotyki normalności.

Aha, jeszcze krótkie przypomnienie najważniejszego i najbardziej rygorystycznego ograniczenia wyprawy, które niejako usprawiedliwi tok założeń i cały plan tej podróży. Otóż mamy do dyspozycji tylko 31 dni (+3 awaryjne)!

Założenie I etapu
Etap ten należy chyba do najdłuższych i najbardziej męczących na trasie. Ponad 7tys. km w 5 dni to wyzwanie, któremu cholernie ciężko będzie podołać. Jazda przez 24 godziny ze średnią prędkości około 58 km/h może okazać się dosłownie „mordercza”. Zmianowy tryb dyżurów przy kierownicy Landka ma trochę ułatwić pokonanie tego dystansu (oczywiście odpowiednie treningi poprą podjęcie tego ryzyka), ma go usprawiedliwić i sprawić, że stanie się osiągalny.
Trasa: Białystok – Belostok koło Omsk-a – Belostok koło Tomsk-a - Irkuck
Długość trasy: 7 035 km
Czas przejazdu etapu I: 5 dni + 1 dzień odpoczynku
Średnia prędkość: 58 km/h;
Średnia spalania: 10l/100 km;
Spalone paliwo: 700 litrów;
Dziennie do przejechania: 1 407 km.

Syberia samochodem - Etap I
Syberia samochodem - Etap I

Założenia II etapu
Etap ten należy z całą pewnością do najtrudniejszych. Brak wyraźnie zaznaczonych dróg, zerwane mosty, głębokie brody, kamienie i błoto…i malutkie wioski położone w znacznych odległościach od siebie. Ryzyko uszkodzenia samochodu – bardzo wysokie.
Cała podróż na Syberię jest podporządkowane właśnie temu odcinkowi, który liczy około 2 300 km. Średnia prędkość poruszania się po bezdrożach biegnących wzdłuż magistrali kolejowej BAM, to około 20 km/h. Wysoko! Ale cóż – czas nie sługa – trzeba się mu podporządkować.
Trasa: Irkuck – Wierszyna – Severobaykal"sk – Tynda - Khvoynyy
Długość trasy: 2 300 km
Czas przejazdu etapu II: 10 dni + 1 dzień odpoczynku
Średnia prędkość: 20 km/h;
Średnia spalania: 17l/100 km;
Spalone paliwo: 391 litrów;
Dziennie do przejechania: 230 km.

Syberia samochodem - Etap II
Syberia samochodem - Etap II

Założenia III etapu
Mieszany. Jest asfalt, jest grunt, jest kilka niewielkich brodów. 2 600 km do przejechania w 6 dni jest jak najbardziej do wykonania. Etap ten traktujemy raczej relaksacyjnie. Mamy nadzieję odpocząć podziwiając nieco już ujarzmioną dzikość Syberii.
Trasa: Khvoynyy – Irkuck
Długość trasy: 2 600 km
Czas przejazdu etapu III: 6 dni + 1 dzień odpoczynku
Średnia prędkość: 40 km/h;
Średnia spalania: 12l/100 km;
Spalone paliwo: 312 litrów;
Dziennie do przejechania: 434 km.

Syberia samochodem - Etap III
Syberia samochodem - Etap III

Założenia IV etapu
Etap końcowy, powrotny i zawrotny. Ogromny dystans i walka z czasem. Tym razem nieco wolniej i mniej zaciekle będziemy bronić prawa do własnego miejsca w czasoprzestrzeni. Nie będzie to jednak sielanka…Życie
Trasa: Irkuck - Białystok
Długość trasy: 6 500 km
Czas przejazdu etapu IV: 6 dni
Średnia prędkość: 55 km/h;
Średnia spalania: 10l/100 km;
Spalone paliwo: 650 litrów;
Dziennie do przejechania: 1084 km.

Syberia samochodem - Etap IV
Syberia samochodem - Etap IV

Tak więc plan jest! A skoro jest najważniejszy, jak twierdzą drzewa, ptaki, świerszcze i karoserie samochodów, to można śmiało zaryzykować stwierdzenie: jesteśmy już jedną nogą na Syberii!


PODSUMOWANIE:
Ilość przejechanych kilometrów: 18 435 km;
Ilość dni: 30 dni;
Spalone paliwo: 2 053 litry.


Życzcie mi powodzenia!!
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    nic-a-bo 2012-01-27 06:28:50

    Dzięki Wam za rady! Wezmę je pod uważną rozwagę! Sławku, niczego nie wykluczam. Na chwilę obecną jedziemy sami (nie każdy zgodzi się na rajd, jaki, z braku większej ilości czasu) musimy sobie zafundować. Wszystko, mam nadzieję, wyjaśni się w lutym. Jest to miesiąc chyba najważniejszy dla powodzenia całej tej wyprawy.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    slawek 2012-01-26 22:33:08

    Henry, nie dopisałem ale dokładnie tak myślę - lift ponad 2-2.5 cala jest bez sensu w wyprawówce. Zapomniałem wspomnieć o kłopotach z panhardami przy dużym lifcie - dodatkowy problem.  Ale odbiegamy od tematu - Łukasz, dalej planujesz wyprawę na jedno auto, czy ktoś się dopisał do listy?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    henry 2012-01-26 22:17:27

    Zgadzam się ze Sławkiem chociaż nie do końca . Dobrze zrobiony lift zawieszenia tak do 2" poprawia często prowadzenie auta .Do wypraw  podniesienie 2 cale to max.Wyprawa to nie tylko jazda po asfaltach i szutrach i trochę terenu  . Czasami zwłaszcza w takiej wyprawie można znaleźć się w takim terenie że potrzebne są i większe koła i dobre zderzaki a wyciągarka tez jest przydatna ,zwłaszcza podróżując jednym autem .    

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama