.jpg)
.jpg)
.jpg)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Świetny opis Łukasz, czekamy na więcej ;-) A tu wpadł mi dzisiaj ciekawy artykuł o zasługach Polaków na Syberii http://wiadomosci.dziennik.pl/swiat/artykuly/416880,wielki-sukces-powstania-styczniowego.html
Angara - moje przejezyczenie...a wlasciwie chodziło o jej odnogę. Wielka woda (wysoki poziom) uniemożliwial przejazd (robilismy trzy podejscia kierując się w gore rzeki...mijalismy tez inne ekipy, ktore zawrociły). Jezeli chodzi o Land - auto genialne. Przygotowywał je Leszek Chrupek z Auto Serwisu...i zrobil to fenomenalnie. Usterki, które powstały to: pęknięty amortyzator prawy przód + uszkodzone dwa pozostałe, awaria światel (przelacznik), skrzywiony wal napedowy (juz wlasciwie w drodze powrotnej....zapewnial masaż)....oj...trochę tego bylo, ale nic, co by zatrzymało auto. Chcę w tym roku ponownie wybrać się na Syberie...i nie ma mowy o zmianie samochodu...tylko Landek....jest fenomenalny i ma świetnego mechanika, ktory wie, jak go przygotować odpowiednio. sorki, za brak wiekszości polskich znaków - pisze z komórki.
Nic-a-bo, gratuluję i zazdroszczę przygody ;) Oryginalna relacja ;) O co chodzi z Angorą, która nie pozwoliła Wam na objechanie Bajkału? Jak Land Rover Discovery zniósł trudy wyprawy? W przyszłości też byś jechał landrynką?
No chyba myślami Cię ściągnąłem. Tylko wtyczka nie chce się zainstalować :/
Świetny opis Łukasz, czekamy na więcej ;-) A tu wpadł mi dzisiaj ciekawy artykuł o zasługach Polaków na Syberii http://wiadomosci.dziennik.pl/swiat/artykuly/416880,wielki-sukces-powstania-styczniowego.html
Angara - moje przejezyczenie...a wlasciwie chodziło o jej odnogę. Wielka woda (wysoki poziom) uniemożliwial przejazd (robilismy trzy podejscia kierując się w gore rzeki...mijalismy tez inne ekipy, ktore zawrociły). Jezeli chodzi o Land - auto genialne. Przygotowywał je Leszek Chrupek z Auto Serwisu...i zrobil to fenomenalnie. Usterki, które powstały to: pęknięty amortyzator prawy przód + uszkodzone dwa pozostałe, awaria światel (przelacznik), skrzywiony wal napedowy (juz wlasciwie w drodze powrotnej....zapewnial masaż)....oj...trochę tego bylo, ale nic, co by zatrzymało auto. Chcę w tym roku ponownie wybrać się na Syberie...i nie ma mowy o zmianie samochodu...tylko Landek....jest fenomenalny i ma świetnego mechanika, ktory wie, jak go przygotować odpowiednio. sorki, za brak wiekszości polskich znaków - pisze z komórki.
Nic-a-bo, gratuluję i zazdroszczę przygody ;) Oryginalna relacja ;) O co chodzi z Angorą, która nie pozwoliła Wam na objechanie Bajkału? Jak Land Rover Discovery zniósł trudy wyprawy? W przyszłości też byś jechał landrynką?