




Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Super to opisałeś. Dodał bym jeszcze jeden punkt-->> osoba która objeżdżała trasę nanosząc odległości jechała na oponach np 35" a my jedziemy na 31" lub odwrotnie niby nie jest wielka różnica ale na metrach potem kilometrach uzbiera się trochę ;) ->> warto jest się zapytać organizatora lub sprawdzić na jakimś odcinku. Bardzo pomocną sprawą jest umieszczenie odnośników terenowych np kościół,sklep czy tez budynki-->> bardzo to pomaga. Rada dla użytkowników takiej mapy opisowej-->> pilot niech odznacza sobie pokonane "okienko" i jak nie ma w samochodzie metromierza niech pyta się kierowcę o stan licznika dziennego (który był zerowany w odpowiednim momencie) zapisując obok mapki. Próbowałem kiedyś zerować w czasie jazdy,aby ułatwić pilotowi, wystarczyło jedno zacięcie się licznika i..... dodatkowe kilometry. Mieliśmy kiedyś zabawne zdarzenie-->> z grupy kilku samochodów tylko my potrafiliśmy przeczytać trasę-->>> straszna odpowiedzialność na nas ciążyła ;)) więc jest też i takie wyjście. Mowa tu oczywiście o "turystyku".
Przepraszam za chaotyczność ... bo tekst osobno a zdjęcia osobno! W miarę możliwości "admin" postara się o włożenie fotek w tekst - wtedy będzie to bardziej czytelne !
Super to opisałeś. Dodał bym jeszcze jeden punkt-->> osoba która objeżdżała trasę nanosząc odległości jechała na oponach np 35" a my jedziemy na 31" lub odwrotnie niby nie jest wielka różnica ale na metrach potem kilometrach uzbiera się trochę ;) ->> warto jest się zapytać organizatora lub sprawdzić na jakimś odcinku. Bardzo pomocną sprawą jest umieszczenie odnośników terenowych np kościół,sklep czy tez budynki-->> bardzo to pomaga. Rada dla użytkowników takiej mapy opisowej-->> pilot niech odznacza sobie pokonane "okienko" i jak nie ma w samochodzie metromierza niech pyta się kierowcę o stan licznika dziennego (który był zerowany w odpowiednim momencie) zapisując obok mapki. Próbowałem kiedyś zerować w czasie jazdy,aby ułatwić pilotowi, wystarczyło jedno zacięcie się licznika i..... dodatkowe kilometry. Mieliśmy kiedyś zabawne zdarzenie-->> z grupy kilku samochodów tylko my potrafiliśmy przeczytać trasę-->>> straszna odpowiedzialność na nas ciążyła ;)) więc jest też i takie wyjście. Mowa tu oczywiście o "turystyku".
Przepraszam za chaotyczność ... bo tekst osobno a zdjęcia osobno! W miarę możliwości "admin" postara się o włożenie fotek w tekst - wtedy będzie to bardziej czytelne !