Reklama

Polonez Analog - przygoda z prototypem polskiego auta 4x4

W 1994 roku będąc na targach Poznańskich zobaczyłem 2 auta marzeń ówczesnego młodego Polaka -
Polonez Analog, prototyp polskiego samochodu z napędem 4x4.

Może to śmiesznie brzmi ale tak było. Pomyślałem sobie że chciałbym jeździć takim pojazdem. Miałem cichą nadzieję, że Polski przemysł motoryzacyjny zacznie jego produkcję. Wyszło jednak inaczej (czytaj jak zwykle). Lata mijały i nic.

Pewnego dnia będąc jak zwykle w pracy przeglądałem prasę z ogłoszeniami o sprzedaży aut z całego kraju. Przecierałem oczy kilka razy nie wierząc, że widzę takiego Poloneza. Szybki telefon i okazało się, że ogłoszenie jest aktualne, kolor zielony, sprawny, jeździ.

Z pociągu wysiedliśmy z kumplem za Częstochową. Szybkie oględziny, negocjacje i ... jest! Mój własny osobisty Polonez Analog.

Polonez Analog 4x4
Polonez Analog 4x4 w swoim naturalnym środowisku

Po drodze odkryliśmy, że ślizga się sprzęgło przy gwałtownym dodaniu gazu. Tablicę z napisem Białystok minęliśmy około 2 w nocy i od razu patrol policji postanowił zatrzymać auto do kontroli. W trakcie rozmowy wydało się że, panowie w mundurach zrobili to z ogromnej ciekawości ;-)
Pamiętam jak dziś pierwsze chwile w tym aucie.

Szkoda że pomysł umarł jak zwykle. Zakład doświadczalny FSO wyprodukował zaledwie 7 sztuk i dwa nadwozia. Okazało się że mój był siódmy.

Kto wie, może występuje również na tym filmie znalezionym na YT?



Kilka lat użytkowania pozwoliło mi poznać dokładnie konstrukcję tego samochodu. Pomysł był bardzo prosty i jednocześnie bardzo ciekawy.
Prosto, czyli:
- silnik z Poloneza,
- skrzynia biegów z Subaru Leone lub modelu 1800 zależnie od wersji historycznej,
- skrzynia biegów miała w swojej obudowie przedni dyfer i reduktor, wiedzą o tym zapewne fani marki Subaru,
- przekładnia kierownicza jak i kolumny przedniego zawieszenia poddane delikatnej modyfikacji pochodziły z Łady Samary,
- tylny most Polonez Truck z elektrycznie sterowaną blokadą mechanizmu różnicowego,
- tylne zawieszenie pracowało na sprężynach co było bardzo ciekawym rozwiązaniem,
- no i oczywiście trochę luksusu, elektrycznie otwierane szyby.

W trakcie użytkowania wprowadziłem małe zmiany w konstrukcji auta.
Przerobiłem przednie kolumny, wstawiłem gazowe amortyzatory oczywiście KYB dedykowane do Samary i sprężyny od Mercedesa 190.
Blokada w tylnym moście niestety nie chciała zbyt ochoczo pracować więc zainstalowałem wydajniejszy elektromagnes. Po tej operacji nigdy nie strajkowała.
Zainstalowałem WEBASTO co na Poloneza było ogromną ciekawostką.
Samochód otrzymał też małą wyciągarkę z przodu, która w połączeniu z bloczkiem kilka razy wyrwała mnie z opresji, nie był to żaden wypasiony sprzęt o mocy 6KM ale dawał radę.
No i oczywiście oświetlenie na dachu no bo jak pickup to i lampy w tylnej części.
Zrobiłem również mój pierwszy lift nadwozia właśnie w Analogu.

Poloez Analog
Polonez Analog - dawał radę ;-)

Szkoda tylko że nasz rodzimy przemysł motoryzacyjny nie wykorzystał kolejnej szansy.
Miałem okazję testować Analoga w terenie. Bywały chwile, że radził sobie lepiej niż Uaz, król aut 4x4 lat 90-tych. Lecz bywały i chwile kiedy Uaz dawał powąchać spaliny produkowane przez swój nieśmiertelny silnik.

Zdjecia z jednej wypraw z 2002r w gronie kolegówa. Ich Autorem jest Adrian, pochodzą ze strony Mój Uaz
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    somebody67 2013-12-05 05:11:55

    witam.mam pytanie do bylego wlasciciela ANALOGA.bardzo bym prosil o kontakt ze mna 662 083 057.....lub zostawienie tu numeru tel. z powazaniem dariusz piszczek

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    tomasz-kapela 2013-02-24 21:10:18

    Znalazłem zdjęcie z Chocimia http://www.galeria.globtrotter.pl/albums/V_Zamki_Podola_08.2008_Gosia/V_Zamki_Podola08.2008_Gosia00032.jpg

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    tomasz-kapela 2013-02-22 07:30:08

    Trochę odgrzewany temat, ale faktycznie w Rumunii robili takie Dacie, tylko że tam nie było to nic dziwnego A Polonez 4x4 to samochód nie seryjny Spotkaliśmy jeden egzemplarz w 2008 na Ukrainie, pod zamkiem w Chocimiu Na polskich tablicach, zapakowany sprzętem turystycznym Mam gdzieś zdjęcia

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama