:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?

Peru - wyjazd 4x4 do wielkiej piaskownicy

Peru - wyjazd 4x4 do wielkiej piaskownicy


Miłośnicy off road sa wszędzie i podobnie jak my spotykają się w niedziele na krótkie wypady, jak również wybierając się dłuższe wyjazdy eksplorując swój jakże piękny i różnorodny kraj jakim jest Peru.
Miałem okazje spędzić jedną z niedziel na takim krótkim wyjeździe na pustynię w okolicach Limy.
Dojazd na „rogatki” przez zawsze zakorkowane miasto to już wyprawa, nam to zajęło ok 2 godz, potem tankowanie, zakup wody i można jechać do piaskownicy.


Zebrało się kilkanaście aut od SUV po przygotowane wyprawówki, pierwszy postój zaraz po zjechaniu z asfaltu w celu zmniejszenia ciśnienia w oponach do 1,2 at.


Po tej wydawało się prostej obsłudze samochodu jedno auto nie pojechało dalej, powód auto zamknięte z kluczykami w środku a kluczyki zapasowe również w aucie - pech.


Pierwszy podjazd pod długa wydmę i Honda Pilot ma problemy, przegrzana automatyczna skrzynia włączyła auto w tryb awaryjny co skutkowało zabraniem mocy z silnika, ekipa musiał wrócić na asfalt. Kolejnym autem które przegrało z piaskiem i temp był poczciwy Jeep Wagoneer w którym zagotowała się woda.


Podjazdy pod górę w autach z mocnymi silnikami (w większości benzynówki a silniki V6 i V8 oczywiście z instalacją autogaz) i odpowiednim pędzie to nie problem, ale zatrzymać się w odpowiednim miejscu na przełamaniu wydmy to już wyzwanie, jeśli zatrzymamy auto choć o pół metra za wcześnie to znaczy ze stoimy a raczej wisimy z odciążonymi kołami. Jazda bez informacji jak wygląda wydma po drugiej stronie jest bardzo niebezpieczna często jest tam bardzo stromo i można wręcz spaść z dużej wysokości. Bardzo ważne jest właściwe rozeznanie terenu, prowadzący kierowca ponosi duża odpowiedzialność za cała grupę, oczywiście wyprzedzanie czy jazda innym torem jest równie niebezpieczna. Różnice wysokości podczas całego przejazdu to ok. 1000 m 


Pułapkami sa również popielniczki jak nazywają miejscowi osuwiska wyglądające jak duży lejek z których nie ma wyjazdu


Podczas przerwy na lunch nie zabrakło kiełbasy z grilla pomimo temperatury sięgającej 34 C w cieniu (na szczęście byliśmy blisko Atlantyku, który działa jak wielka lodówka dając przyjemny wiatr) i warunków piach nie zgrzytał w zębach. A czekając na kiełbaski można było spróbować sandboard’u.


Przed wyjazdem kontrola i regulacja ciśnienia w oponach w naszym aucie w kołach było już po 1,6at. W powrotnej drodze atakowaliśmy jeszcze kilka wydm niektórzy nawet z krótkim lotem.


Ten krótki wypad za miasto był dla mnie czymś całkowicie nowym pomimo mojej wieloletniej przygody z off road’em.


W Peru jest dużo wolnego terenu i można korzystać z tej wolności do woli, oczywiście przestrzegając podstawowej zasady czyli w zgodzie z naturą.


Tomek


Peru - wyjazd 4x4 do wielkiej piaskownicy komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się