Reklama

Gambler 500 – rajd terenowy inny niż wszystkie

06/09/2018 12:41

Samochody terenowe nie należą do tanich hobby. Nie oznacza to jednak, że mając stosunkowo mało środków nie można przeżyć prawdziwej przygody. Gambler 500 to organizowany w USA nietypowy rajd, gdzie tradycją jest wystawianie maszyn o wartości nieprzekraczającej 500 dolarów. Przy okazji można pomóc w mapowaniu oraz sprzątaniu terenu.

W pierwszej chwili już sam pomysł na takie wydarzenie wydaje się szalony. Może to właśnie w tym tkwi geniusz tego nietypowego przedsięwzięcia. Zebrać najtańsze, najbardziej zdezelowane terenówki i wypuścić je w teren bez oglądania się na ich stan po zakończeniu zabawy.

Reklama
Złom na bezdrożach

Rajd organizowany jest w Oregonie i jego celem nie jest rywalizacja. Oprócz radości wynikającej z nieskrępowanego przemierzania bezdroży ledwo jeżdżącym wrakiem, uczestnicy znajdują również nowe trasy, którymi można pokonywać trudno dostępne tereny na amerykańskiej prowincji.

Biorących udział w Gamblerze 500 zachęca się do wydania nie więcej niż 500 dolarów na swój pojazd. Limit ten nie jest narzucany ani weryfikowany, lecz znaczna większość osób przestrzega tego założenia. Liczba 500 jest również wartością mil do przejechania w trakcie rajdu czyli nieco ponad 800 kilometrów. Sporo rajdowców przybywa na teren wydarzenia kilka dni wcześniej aby nacieszyć się dodatkowo muzyką na żywo, barbecue oraz innymi atrakcjami.

Reklama
Hightech/lowtech

Postęp uczestników mierzony jest za pomocą dedykowanej aplikacji na urządzenia mobilne. Biorący udział w Gamblerze mają za zadanie przebyć jak największą część trasy niepokrytej żadną nawierzchnią. Drużyna, która najlepiej uosabia ducha imprezy zostaje nagrodzona symbolicznym „berłem”. Inne konkurencje są równie nietypowe - nagrody można zdobyć w takich dziedzinach jak największa niepraktyczność pojazdu, wygląd przypominający zabawkę sterowaną zdalnie oraz ratowanie innych uczestników.

Gambler 500 organizowany jest od 2014 roku z każdą kolejną edycją przyciąga coraz więcej zainteresowanych. Znajdują się nawet sponsorzy (np. producenci części samochodowych) chętni wesprzeć całe przedsięwzięcie. Dodatkowym celem jest również zbieranie odnajdywanych na trasie śmieci.

Reklama
Powtórzmy to!

Sądzę, ze idea Gamblera jest na tyle ciekawa, że warto byłoby zorganizować podobny rajd na terenie naszego kraju. Nie wątpię, że znalazłoby się wielu śmiałków chętnych wykończyć gruchoty jednocześnie świetnie się bawiąc.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości