

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Hej ;-). Pracujemy nad tą chronologią. Trochę utrudnia nam to odczytywanie pamięci fakt, że mieliśmy poważne problemy ze sprzętem zarówno tym, który wzięliśmy ze sobą (awaria w pierwszym tygodniu podróży), jak też tym, który zostawiliśmy w domu (awaria dysku twardego). Na szczęście większość danych (zdjęć, filmów) udało się odzyskać, ale ich numeracja przypisana przez aparat czy kamerę uległa zniekształceniu :-(. Auto sobie poradziło...chociaż nie bez trudności. Szczerze - miałem wątpliwości czy dowiezie nas do domu...ale dalo radę z rozwalonymi krzyżakami i lekko pogiętym wałem :-). Nawet przełącznik świateł się zbuntował i musiałem je "zakręcić" na stałe, a wyłącznikiem były 4 bezpieczniki ;-). Opiszę to na pewno, bo historia dość zabawna. A trasę jesteśmy w stanie odtworzyć :-), chociaż zmuszeni byliśmy (przez awarię komputera) do posługiwania się zakupionymi na stacji benzynowej atlasami drogowymi (na szczęście to, co w Rosji uważane jest za drogę przejezdną, w Polsce uchodziłaby za odcinek przeprawowy) :-) :-)
Parę dni temu zastanawiałem się "co się z Wami dzieje" ?? WITAJCIE W KRAJU. Chronologia wydarzeń przyjdzie sama a i czasoprzestrzeń wyklaruje się wraz z oglądaniem tego, co nasze oczy obejrzeć będą mogły, dzięki Waszym zdjęciom i opisom. Na początek dwa pytania: jak sprawował się samochód i czy Macie jakąś mapkę z zaznaczoną trasą Waszego przejazdu ?? Tak na marginesie; aby nie zagubić się w setkach zdjęć jakie robimy podczas wyjazdów, fotografujemy fragment mapy gdzie były robione zdjęcia. No ale na przejechanych 16tyś to może się nie sprawdzać
Hej ;-). Pracujemy nad tą chronologią. Trochę utrudnia nam to odczytywanie pamięci fakt, że mieliśmy poważne problemy ze sprzętem zarówno tym, który wzięliśmy ze sobą (awaria w pierwszym tygodniu podróży), jak też tym, który zostawiliśmy w domu (awaria dysku twardego). Na szczęście większość danych (zdjęć, filmów) udało się odzyskać, ale ich numeracja przypisana przez aparat czy kamerę uległa zniekształceniu :-(. Auto sobie poradziło...chociaż nie bez trudności. Szczerze - miałem wątpliwości czy dowiezie nas do domu...ale dalo radę z rozwalonymi krzyżakami i lekko pogiętym wałem :-). Nawet przełącznik świateł się zbuntował i musiałem je "zakręcić" na stałe, a wyłącznikiem były 4 bezpieczniki ;-). Opiszę to na pewno, bo historia dość zabawna. A trasę jesteśmy w stanie odtworzyć :-), chociaż zmuszeni byliśmy (przez awarię komputera) do posługiwania się zakupionymi na stacji benzynowej atlasami drogowymi (na szczęście to, co w Rosji uważane jest za drogę przejezdną, w Polsce uchodziłaby za odcinek przeprawowy) :-) :-)
Parę dni temu zastanawiałem się "co się z Wami dzieje" ?? WITAJCIE W KRAJU. Chronologia wydarzeń przyjdzie sama a i czasoprzestrzeń wyklaruje się wraz z oglądaniem tego, co nasze oczy obejrzeć będą mogły, dzięki Waszym zdjęciom i opisom. Na początek dwa pytania: jak sprawował się samochód i czy Macie jakąś mapkę z zaznaczoną trasą Waszego przejazdu ?? Tak na marginesie; aby nie zagubić się w setkach zdjęć jakie robimy podczas wyjazdów, fotografujemy fragment mapy gdzie były robione zdjęcia. No ale na przejechanych 16tyś to może się nie sprawdzać