:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?

Auto na ryby - jaki samochód 4x4 dla wędkarzy

Auto na ryby - jakie auto z napędem 4x4 polecilibyście wędkarzowi, który lubi pojechać w miejsca, do których nie docierają samochody osobowe? Samochód, który dojedzie naprawdę wszędzie a do tego pozwoli zabrać na pokład cały potrzebny sprzęt?






Przyszły mi do głowy trzy propozycje:


Opcja ekonomiczna: Łada Niva

Auto na ryby - jaki samochód 4x4 dla wędkarzy
Zobacz więcej w: Łada Niva
Samochód o dość dobrych parametrach terenowych. Znawcy powiedzą, że samochód ma nadwozie samonośne co jest pewną wadą w off-road, za to w wypadach na ryby docenimy stosunkowo niską masę pojazdu! Warto zmienić fabryczne opony na jakieś MT z prawdziwego zdarzenia. Dojedzie prawie wszędzie. Zużycie paliwa na pewno nie równa się z autem osobowym ale gdy uda nam się kupić egzemplarz z instalacją LPG na pewno nie będziemy narzekać na koszty związane z zakupem paliwa.
Pewnym mankamentem może być ilość miejsca w środku - trzydrzwiowe nadwozie nie zapewni nam wielkiego komfortu w czasie załamania pogody ale jakoś do rana da się przetrwać.
Ceny przyzwoitych egzemplarzy aut Lada Niva zaczynają się od ok. 5 000 zł


Opcja pośrednia: Mitsubishi Pajero II 3d

Auto na ryby - jaki samochód 4x4 dla wędkarzy
Zobacz więcej w: Mitsubishi Pajero
Samochód znacznie bardziej zaawansowany technologicznie. Prawdziwa terenówka, na ramie i z blokadą tylnego mostu. Bardzo dobre parametry terenowe pozwolą nam bez trudu wyjść z (prawie) każdej opresji! Do wyboru mamy silnik diesla z turbiną i intercoolerem oraz znakomita benzynową V6 (którą również lepiej zagazować). Samochód znacznie obszerniejszy w środku i bardziej komfortowy niż Łada Niva. Na pewno bez trudu zapakujemy do bagażnika cały wędkarski ekwipunek.
Cena w miarę utrzymanego, krótkiego Mitsubishi Pajero to jakieś 13 000 zł.

Opcja wyprawowa: Nissan Patrol long


Zobacz więcej w: Nissan Patrol
Pełnowymiarowe auto terenowe. Zapewni nam doskonałe własności terenowe i olbrzymią ilość miejsca w środku. Takim samochodem możemy śmiało jechać na kilkudniową wyprawę wędkarską a ilość miejsca we wnętrzu auta pozwoli zaimprowizować nawet 2-3 miejsca do spania o długości prawie 2 metrów! Bez trudu zapakujecie do tego samochodu nie tylko sprzęt wędkarski ale też dowolną ilość wyposażenia biwakowego - namiot, śpiwory materace, kociołek, stolik, krzesełka - wszystko dzięki czemu wędkarska wyprawa z przyjaciółmi będzie wspaniałą przygodą! Mankamentem Nissana Patrola będą stosunkowo wysokie koszty utrzymania -zużycie paliwa przy tak ciężkim aucie robi wrażenie - 13-15 litrów diesla na 100 km to dla tych silników pestka! Zakup pojazdu też nie będzie tani, dobrze utrzymany egzemplarz modelu Y60 (do 1998) będzie kosztował ponad 20 000 zł, Y61 jeszcze więcej.

Jaki samochód 4x4 dla wędkarzy, jakie są Wasze propozycje auta z napędem 4x4 dla wędkarza? Zapraszamy do głosowania w ankiecie...



Auto na ryby - jaki samochód 4x4 dla wędkarzy komentarze opinie

  • Kamil Górski 2013-07-04 10:06:51

    Witam polecał bym też taniego dobrego w utrzymaniu mało palącego paliwska ale na prawde dobrze radzacego sb w terenie Nissana Terrano 1 ten rocznik  z roku 1987-1991 na prawdę dają radę i mieszczą dużo sprzętu jak dla wędkarza polecam ;)

  • piotr sokołowski 2012-09-15 22:27:17

    a pozatym na ryby sie jedzie wypoczywać i odprężyć a nie zabierać rodzinę ,dlatego jestem za małą zwinną terenówką,wędki sie zmieszczą :-)

  • piotr sokołowski 2012-09-15 22:23:34

    jeśli bym miał wybierać z tych trzech aut to pajero ze względów na wymiary,sam wędkuje i jeżdże vitarą,a pajero wydziałem pare razy w akcji

  • Jan Kowalski 2012-09-11 20:22:09

    Też polecam VW Sharana. Jeżeli chodzi o awaryjne webasto to na szczęście jest w naszym kraju człowiek który na tym zjadł zęby i przerabia go za nieduże pieniądze na wersję bezawaryjną. Polecam.

  • Łukasz Witek 2012-09-09 22:57:10

    Ja mam widocznego na awatarze patrola,jest idealny ,dojeżdzam wszędzie ,na dorobiony bagażnik mieści się napompowany ponton z twardym dnem,spalanie 2.8 do przyjęcia.

  • Cezary Słowikowski 2012-09-06 22:20:06

    Ja miałem taki sam problem z wyborem terenówki na ryby. Przebierałem i oglądałem aż wybrałem Jeep Cherokee XJ. Dlatego go wybrałem bo: tani w eksploatacji tzn mało pali dieselek 2.1 TDi, na oponach MT wszędzie wjedzie, jest wystarczająco duży na zapakowanie sprzętu wędkarskiego, ciągnie też łódkę, lżejszy niż Patrol, większy niż Suzuki i Niva czyli w sam raz dla wędkarza. Swoją drogą łatwo go motać do off-roadu, którym się zaraziłem mając taki sprzęt. W zwiazku z tym nie będę głosował za tymi sprzętami w ankiecie. Brakuje w niej Jeepa Chirokeza.

  • Mirosław Siepietowski 2012-09-06 21:55:33

    przepraszam przywiesił się komp i wywaliło wpis dwa razy

  • Mirosław Siepietowski 2012-09-06 21:54:01

    Osobiście nie wybrałbym żadnego z przedstawionych aut natomiast poleciłbym Suzuki Vitarę lub Suzuki Samuraj auta małe zwinne lekkie które przecisną się przez każdą dziurę i przejadą przez niejedne grzęzawiska przy tym tanie w utrzymaniu i eksploatacji a poza tym dużo tańsze w zakupie i przewyższające pod wieloma względami przedstawione auta

  • Mirosław Siepietowski 2012-09-06 21:51:23

    Osobiście nie wybrałbym żadnego z przedstawionych aut natomiast poleciłbym Suzuki Vitarę lub Suzuki Samuraj auta małe zwinne lekkie które przecisną się przez każdą dziurę i przejadą przez niejedne grzęzawiska przy tym tanie w utrzymaniu i eksploatacji a poza tym dużo tańsze w zakupie i przewyższające pod wieloma względami przedstawione auta

  • Tomek Prykiel 2012-09-06 21:48:41

    Ktoś zapomniał , że są jeszcze inne auta terenowe:Vitara, Daihatsu,Terrano,czy Opel Frontera który właśnie użytkuje. Według mnie w dobie drożyzny jaka panuje to frontera wypada najtaniej w utrzymaniu. Posiadam frote longa z silnikiem 2,2 benzyna + LPG. Przejechanie 100 km. średnio kosztuje mnie około 35zł. Samochód używany jest na co dzień do pracy i na ryby . Pięć osób podróżuje wygodnie plus spory bagażnik . Wspaniały samochód na wyprawy wędkarskie, szczególnie można docenić go zimą i wiosną kiedy drogi zamieniają się w bagna .Polecam przejrzeć stronkę http://www.forum.opelfrontera.pl/index.php?sid=f02e548ac9013da4ae72ca41b187e75b

  • Piotr Strzałkowski 2012-09-05 15:24:18

    Zainspirowany propozycją wyboru samochodu 4x4 dla wędkarzy, postanowiłem opisać zalety auta, którym sam udaję się na ryby. Mowa tu o VW Sharanie MKI (95-00).Auto dosyć popularne, szczególnie wśród tzw. ojców rodzin wielodzietnych, ale trzeba przyznać, że auto doskonale nadaje się również do wycieczek na ryby. Przemawia z tym kilka faktów.Pierwszą cechą, która rzuca się w oczy jest rozmiar samochodu. Sharan może pomieścić nawet 7 osób. Niestety w tej konfiguracji, bagażnik samochodu kurczy się do rozmiarów tego z cinquecento. Problem ten można rozwiązać montując na dachu box, w którym bez problemu ( w zależności od modelu) schowamy cały sprzęt, a na pewno wędki.Kolejną zaletą auta jest to, że wnętrze można modyfikować, tzn. fotele można wyjmować, przestawiać i obracać o 180 stopni. Cecha ta okazuje się niesamowicie przydatna w sytuacji, kiedy wybieramy się na ryby w dwie osoby. Wtedy ostatnie dwa fotele możemy właśnie obrócić o 180 stopni, co pozwoli nam wygodnie siedzieć w samochodzie i mieć widok przez otwartą klapę bagażnika na wędki. Klapa bagażnika dodatkowo służy za osłonę przed deszczem lub słońcem. Jeśli chcemy, to na klapie można zamontować oświetlenie, co świetnie się sprawdzi przy łowieniu nocą.Jeśli mowa o nocy i ewentualnym spaniu w samochodzie, to oferuje on komfort nieznany w mniejszych samochodach. Komfort ten zapewniają opcjonalne obracane fotele, które można skonfigurować tak, żeby tworzyły leżankę, lub można je wymontować całkowicie, co pozwala na wygodne ułożenie się dwóch osób na zupełnie płaskiej powierzchni.Jeśli do tego mamy wersję z silnikiem diesla, to możemy liczyć na umiarkowanie niskie spalanie (ok. 7l/100km w trasie) oraz dogrzewanie silnika (te często szwankuje w Sharanach), które jest nieocenione w czasie podłogowego wędkowania w zimie. Aby się ogrzać, wystarczy odpalić samochód i cieszyć się ciepłem już po kilku minutach. Parę chwil spędzonych w ciepłym wnętrzu auta i można wracać na lód.Auto ma zdecydowanie więcej zalet niż wad. Poza wspomnianymi częstymi usterkami dogrzewania silnika, można jeszcze narzekać na dosyć wysoki poziom hałasu w autach z silnikiem diesla przy większych prędkościach (wersje MKII i MKIII zostały pozbawione tej wady). Auto godne polecenia i dosyć przystępne cenowo. W zależności od zasobności portfela można się zdecydować na różne modele: MKI, MKII, MKIII oraz kultowy VW Multivan (znacznie jednak droższy). Ważnym jest fakt, że auta takie jak Ford Galaxy, Seat Alhambra i VW Sharan to praktycznie ten samochód pod inną nazwą.

  • gość 2017-09-28 04:43:16

    ja przerabialem kilka samochodow na dojazdy czasami ekstremalne do rzeki odry oto moje spostrzezenia 1 Nissan terrano 2001 rok 2,7 tdi tylko I wylacznie poniewaz 3,0tdi silnik z patrola sie przegrzewal a 2,4 benzyna porazka, 2 kia sorento 2005 rok 2,5crdi rama reduktor plus opony mt I jedzie wszedzie.wada jedna luszczacy sie zbiornik paliwa a co za tym idzie martwa pompa wtryskowa plus wtryski,trzeba czesto czyscic filtr w baku dojscie latwe pod tylna kanapa jest klapka 3 pajero sport 1999 rok 2,5td 99koni rama reduktor plus mt I jedziesz gdzie chcesz;)wada trzeba pilnowac ramy bo to slaby punkt wszystkich pajero szczegolnie okolice tylnego mostu 4 grand vitara 1,9ddis 2011 rok.ostatni suv z prawie rama I normalnym reduktorem plus blokada miedzyosiowa,minus silnik diesla z Renault porazka auto oddane do salonu spowrotem jeszcze na gwarancji mail 40 tys przejechane ale nie chcial jechac.wjezdzal wszedzie.slaby do ciagniecia przyczepy z duza lodzia I wodowania bez slipu bezposrednio do rzeki 5,isuzu dmax 2016 rok 2,5 twin turbo idelany na ryby w trase,tona ladownosci rama reduktor blokada tylnego mostu lodka do odry bez problemu

Dodajesz jako: Zaloguj się