Przeglądając zamieszczone na YouTube filmy jak i obserwując poczynania niektórych kierowców zastanawia mnie coś takiego: jedziemy w terenie,dziury, doły itd itp trzymamy kierownicę jedną ręką druga wystawiona tzn łokieć my wychyleni przez okno obserwujemy ...... co się dzieje z lewym kołem. A co z prawym?? -->> pozostaje w niełasce . Czy jest to 1) maniera 2) nonszalancja 3) nawyk 4) podejrzane wzorce ?? Zapewne nie jednemu z Nas będąc w terenie wyrwało ( trzymając dwoma rękoma ) kierownicę bo koło napotkało na niewidoczną np pod wodą przeszkodę lub jadąc w koleinach z jednej strony, niech to będzie prawa strona, wystawał korzeń który zablokował koło. Wiemy jaki to ból w nadgarstkach a co jeśli trzymamy jedną ręką--->> no to chyba któryś palec może być wyrwany z zawiasu To samo dotyczy jazdy w terenie bez zapiętych pasów->> gwałtowne uderzenie w jakąś przeszkodę nawet przy niewielkiej prędkości powoduje wyrwanie Nas do przodu, na kierownicę, i utratę kontroli nad trakcją. Czemu jak wyciągamy kogoś na kinetyku to trzymamy kierownicę dwoma rękoma-->>> bo spodziewamy się szarpnięcia a w terenie może być to uderzenie i nie w jakieś wielkie drzewo-->> wystarczy że będzie to pniak po ściętym drzewie lub dół w którym chowają się całe kołaTo co ??? robimy rachunek sumienia jak to jest z Naszą jazdą w terenie ??
Wiesz, z tymi pasami w terenie to trochę tak "na dwoje babka wróżyła". Zaliczając nawet najmniejszego dzwona możemy zaliczyć kontrolę drożności nosa... ale z drugiej strony z własnej autopsji parę razy przydał się szybki pasażer i wywalenie go na próg - bo brakło parę kilo, centymetróe, stopni.... Jadąc w pasach - moglibyśmy co najwyżej pomodlić się o pojedynczą rolkę z miękkim lądowaniem na kołach. Oczywiście wszystko zależne od terenu ale przede wszystkim ... .wszystko z głową i rozsądkiem !!!
Przeglądając zamieszczone na YouTube filmy jak i obserwując poczynania niektórych kierowców zastanawia mnie coś takiego: jedziemy w terenie,dziury, doły itd itp trzymamy kierownicę jedną ręką druga wystawiona tzn łokieć my wychyleni przez okno obserwujemy ...... co się dzieje z lewym kołem. A co z prawym?? -->> pozostaje w niełasce . Czy jest to 1) maniera 2) nonszalancja 3) nawyk 4) podejrzane wzorce ?? Zapewne nie jednemu z Nas będąc w terenie wyrwało ( trzymając dwoma rękoma ) kierownicę bo koło napotkało na niewidoczną np pod wodą przeszkodę lub jadąc w koleinach z jednej strony, niech to będzie prawa strona, wystawał korzeń który zablokował koło. Wiemy jaki to ból w nadgarstkach a co jeśli trzymamy jedną ręką--->> no to chyba któryś palec może być wyrwany z zawiasu To samo dotyczy jazdy w terenie bez zapiętych pasów->> gwałtowne uderzenie w jakąś przeszkodę nawet przy niewielkiej prędkości powoduje wyrwanie Nas do przodu, na kierownicę, i utratę kontroli nad trakcją. Czemu jak wyciągamy kogoś na kinetyku to trzymamy kierownicę dwoma rękoma-->>> bo spodziewamy się szarpnięcia a w terenie może być to uderzenie i nie w jakieś wielkie drzewo-->> wystarczy że będzie to pniak po ściętym drzewie lub dół w którym chowają się całe kołaTo co ??? robimy rachunek sumienia jak to jest z Naszą jazdą w terenie ??
Wiesz, z tymi pasami w terenie to trochę tak "na dwoje babka wróżyła". Zaliczając nawet najmniejszego dzwona możemy zaliczyć kontrolę drożności nosa... ale z drugiej strony z własnej autopsji parę razy przydał się szybki pasażer i wywalenie go na próg - bo brakło parę kilo, centymetróe, stopni.... Jadąc w pasach - moglibyśmy co najwyżej pomodlić się o pojedynczą rolkę z miękkim lądowaniem na kołach. Oczywiście wszystko zależne od terenu ale przede wszystkim ... .wszystko z głową i rozsądkiem !!!