:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?

Wyprawowa terenówka


Dodano: 2017-12-05 01:06:56

Dobry wieczór, 
Piszę ten post z nadzieją, że starzy wyjadacze marmolady coś doradzą niedoświadczonemu amatorowi :) Zacznę od początku, bo to dosyć ważne, a więc... Mieszkam na Islandii i poszukuje jakiegoś auta, którym mógłbym troszkę się pobawić, a do tego - a przede wszystkim w sumie .. - zeby było wygodne do jazdy w dalsze trasy, tzn. mieszkam w wiosce 300 osób, a do stolicy mam 180km, więc nie jest to dużo, ale nie jest też mało. Jezdziłem ostatnio patrolem - jako pasażer - i na 90% chciałbym jakiegoś patrola, ale jestem otwarty całkowicie na porady czy to ma sens, czy warto itd,itp. Nie będę tego auta używał do typowego off-roadu, tzn. nie będę śmigał po błocie, bagnach itd., ale chciałbym bez problemu przejechać przez mocniejsze rzeki, zjechać ze stromych górek i wyjechać po strome podjazdy oraz jak to na islandii - w zimie mamy przeważnie sporo śniegu, a są miejsca które są godne zobaczenia w zimie, a niestety moją RAV4 trochę mi brakuje - za niska jest zdecydowanie i za słabe opony. Dodam że mamy tutaj bardzo mocne wiatry sięgające do 200km/h, więc nie ma żartów :) Masę aut leży w rowach, bo wiatr po prostu jest tak silny, czyli automatycznie duże opony odpadają - 32\\ to chyba za duże, ale tak jak pisalem, proszę o porady jak Wy, bardziej doświadczeni, widzicie to i co sądzicie. Rozpisałem się, ale chciałem to mniej więcej nakreślić jak to wygląda. Nie wiem kompletnie nic co nada się pod moje oczekiwania. Jakie auto - może Patrol to zła opcja? Może jest coś innego, lepszego na takie warunki? -, jaki silnik, jakie opony, dla amatora lepszy diesel czy benzyna? itp,itd. Maksimum chciałbym wydać 40tyś zł na takie cacko oraz jeśli będzie trzeba, to mogę zainwestować kilka tysięcy na jakieś dodatki, tuning czy coś. Wracając jeszcze do początku postu - używanie w terenie byłoby jakieś 30/40%, a reszta szosa. Wiadomo..Jeśli miałbym jakiegoś dobrego dzika, to oczywiście chciałbym go zabrać za kilka lat do Polski i tutaj jezdzic, ale jak mówię - bardziej wyprawy długodystansowe niż ekstremalne boksowanie się w błocie czy bagnie :) Jeśli o czymś ważnym zapomniałem, to przepraszam i liczę na dobre rady. 

I jeszcze druga opcja, którą mi podsunął znajomy. Kupić auto na szosę, np. audi a4/6, a do tego przywieźć z Polski jakiegoś dzika typu samuraj czy zrobiony jimny i to byłoby wtedy bez ograniczeń - mógłbym to rozwalić w 2/3 lata i nie miałbym wyrzutów sumienia, a takiego patrola za 40tyś zł trochę szkoda rozwalić po roku czy dwóch :P 
Za jakieś pomocne rady odwdzięczę się jak tylko będę mógł, czyli po zakupie dzika zapraszam na Islandię - jest co zobaczyć :) Służę pomocą :) 

Pozdrawiam, Michał
odpowiedz cytuj